
#historiadomowa
Ostatnio miałam sesje swoją rodzinną u siebie w domu - taką pierwszą, wymarzoną.
Długo się zastanawiałam! Naprawdę.. bo jednak ogarnąć to logistycznie to małe wyzwanie przy trójce dzieci. Jak może być czystko skoro oni wiecznie biegają i rozrzucają zabawki :D
I wiecie co?
Sesja w swoim domu to x1000 do wartości sesji!
Wymagało to wiele zaangażowania mojego i męża ale no jeszcze bardziej namawiam Was do robienia sesji w swoich czterech kątach.
W marcu wybrałam się na jedną z takich sesji do Łodzi. Poznałam wtedy wspaniałą rodzinkę.
Mały Tymek cudownie pracował w przestrzeni jaka była dla niego już znana i stworzyliśmy piękne, naturalne kadry.
Dużo miłości, emocji, przytulasów i tak oto mamy pamiątkę na lata - nie tylko dla rodziców Tymka, czy jego samego ale dla całej rodziny, którzy otrzymali cudowne pamiątki w postaci zdjęć.
























